Recenzja „Wyspy Komfortu”

Recenzja „Wyspy Komfortu”

Z radością dzielę się z Wami recenzją mojej książki „Wyspy Komfortu”, którą przysłała mi jedna z czytelniczek. To cudowne uczucie, kiedy dostaję miłą wiadomość i taką oto niespodziankę w postaci recenzji mojej książki.

Krótki fragment tutaj, a całość w linku poniżej:

Co jest jeszcze fajnego w „Wyspach Komfortu”? Myślę, że jeśli nikt nigdy do tej pory nie czytał i szuka czegoś lekkiego, krótkiego i łatwego do poczytania na pierwszy raz, powinien sięgnąć właśnie po ten tytuł. Nie odstrasza grubością, co dla wielu nieczytających na co dzień osób jest ogromną przeszkodą i strachem.
Okładka jest tak urocza, że z przyjemnością ustawię ją w domowej biblioteczce tak, by była widoczna już od drzwi. I czyta się ją lekko i przyjemnie.

Na końcu poczułam coś, co jest bolesne dla każdego mola książkowego, a jednocześnie jest w jakiś sposób jest to „przyjemny ból”: ta ostatnia kartka i zakończenie. I chęć napisania do autora: Proszę o więcej, bo umieram z ciekawości jaka treść mogłaby znaleźć się na dalszych stronach!

Cała recenzja TUTAJ

Fot. Weronika Markiewicz